O nadchodzącym Windows 10 Creators Update okiem oczekującego użytkownika – wpworld.pl

Advertisement


Do premiery najnowszej odsłony Windows 10 – Creators Update – pozostało już bardzo niewiele czasu i wszyscy zainteresowani tematem użytkownicy oczekują niecierpliwie nadejścia kwietnia. W tej grupie znajduję się również i ja, z ogromnym zainteresowaniem wypatrując wszelkich zmian oraz nowości, które pojawią się na moim sprzęcie wraz z premierą nowej gałęzi dystrybucyjnej Redstone 2. Czy warto czekać? Czym może zaskoczyć nas nadchodząca odsłona okienek? Jakie nadzieje wiążemy z wersjami przeznaczonymi dla komputerów osobistych oraz telefonów? Zapraszamy do dyskusji!

Najnowsza dystrybucja Windows 10 w wersji przeznaczonej dla komputerów osobistych zadebiutuje na naszym sprzęcie już na początku kwietnia. Creators Update – znany również jako Redstone 2 – przyniesie nam sporo nowości oraz poprawek, na które czekamy od oficjalnej premiery „10”. Moim zdaniem może to być naprawdę przełomowa wersja i niewykluczone, że zostanie określona mianem jednej z najlepszych. Wielu konsumentów, zwłaszcza tych bezpośrednio zainteresowanych tematem, nie może się już doczekać udostępnienia nowych okienek i najprawdopodobniej w najbliższym czasie ich oczekiwanie dobiegnie końca.

Microsoft – jak zawsze – zapowiada bardzo ciekawe nowości związane z Windowsem, jednak należy podejść do tego z pewnym dystansem. Wszyscy doskonale wiemy, jak wyglądała sytuacja w związku z aktualizacją Anniversary Update, debiutującej w zeszłym roku. Oczywiście zgodnie z tradycją reklamy promujące najnowszą gałąź dystrybucyjną są niesamowite i potrafią zwalić z nóg nawet najbardziej zatwardziałego przeciwnika produktów z Redmond:


style=”display:inline-block;width:336px;height:280px” data-ad-client=”ca-pub-3136209070781523″ data-ad-slot=”7313295930″/>

Problemy mogą pojawić się przede wszystkim w wersji przeznaczonej dla telefonów komórkowych. Microsoft nie ukrywał, że najnowsza aktualizacja skupi się przede wszystkim na komputerach osobistych, natomiast telefony komórkowe staną nieco na uboczu. Oczywiście możemy liczyć na pewne poprawki oraz udogodnienia, jednak kwestia nowości nie jest już taka pewna. Najprawdopodobniej nowych funkcji będzie znacznie mniej, niż ma to miejsce w przypadku Windows 10.

Dla komputerów dużo nowych rozwiań

To już praktycznie tradycja, że każda nowa dystrybucja Windows 10 wprowadza dużo nowych funkcji oraz rozwiań. Znamy to z poprzednich aktualizacji – Threshold 2 oraz Redstone 1 – i nie inaczej będzie w najnowszej Redstone 2. Czy jest na co czekać? Moim zdaniem owszem i powiem więcej – nowe funkcje mogą być naprawdę powalające.

Osobiście jestem zapalonym graczem, dlatego na mnie największe wrażenie robi szeroko promowany tryb gracza, który polegał będzie na jeszcze większej integracji platformy Windows z Xboxem. Użytkownicy otrzymają do swojej dyspozycji wiele ciekawych narzędzi, umożliwiających między innymi streamowanie swoich sesji oraz zarządzanie kontami w grach. Według mnie najciekawiej zapowiada się jednak rozwiązanie, które umożliwi skierowanie całej mocy obliczeniowej sprzętu na aktualnie prowadzoną rozgrywkę, dzięki czemu osiągniemy jeszcze lepsze wyniki wydajności, a sama gra otrzyma znaczący wzrost wyświetlanych klatek.

Nie powinniśmy zapominać o innych nowościach, jak chociażby znacząco przebudowanej przeglądarce Microsoft Edge. W chwili obecnej nie używam jej jako swojego pierwszego wyboru, jednak liczę, że wraz z kolejnymi aktualizacjami, właśnie produkt z Redmond stanie się moim podstawowym narzędziem.

Satya Nadella – CEO Microsoft – od bardzo dawna wspomina o konieczności rozbudowy Windowsa celem zwiększenia produktywności użytkowników. Właśnie taką politykę korporacja realizuje pod jego rządami, a następstwem tego jest wprowadzenie – między innymi – nowości w postaci paska MyPeople. Korporacja chce jeszcze bardziej zwiększyć współpracę miedzy poszczególnymi konsumentami systemu operacyjnego, a tym samym umożliwić im poprawę swoich wyników oraz zwiększenie możliwości.

RPT:New Delhi: Microsoft CEO Satya Nadella delivering keynote address at the company’s ‚Tech For Good, Ideas for India’ event in New Delhi on Monday. PTI Photo by Shahbaz Khan(PTI5_30_2016_000063B)

Oprócz głównych nowości, w najnowszej odsłonie okienek znajdziemy masę mniej widocznych elementów. Nie sposób pominąć funkcji regulacji temperatury ekranu w zależności od godziny. Funkcja przejęta od f.lux powinna bardzo szybko przekonać do siebie użytkowników, którzy do tej pory wykorzystywali w tym celu zewnętrzne programy.

Nie wszystko na czas… Niektóre nowości muszą poczekać

Na początku tekstu wspomniałem, że premiera już niebawem i Microsoft dokłada wszelkich starań, aby wyeliminować ewentualne błędy, wykryte w najnowszych kompilacjach testowych. Wiąże się to ze swojego rodzaju wstrzymaniem wdrażania nowości i najprawdopodobniej nie zostaną one dodane przed premierą. Nie wykluczone, że korporacja zdecyduje się na ich wprowadzenie w nieco późniejszym terminie, a w najgorszym wypadku wraz z zapowiedzianą na koniec roku aktualizacją Redstone 3.

Mowa tutaj między innymi o poprawionym czasie pracy na pojedynczym ładowaniu. Microsoft szczycił się, że jest w stanie wydłużyć pojedynczą sesję bez podpiętej ładowarki, jednak w tej chwili nie zaobserwujemy tego w nowym Windowsie. Trzeba czekać i niestety nie ma na to innej rady.

Sytuacja wygląda analogicznie, jeżeli chodzi o nowy sposób aktualizacji Unified Update Platform. Amerykanie pracują nad tym rozwiązaniem, ponieważ pozwoli ono na zredukowanie liczby pobieranych danych o prawie 35 procent oraz umożliwi uniknięcie nieodzownych do tej pory restartów komputerów.

Dużo gorsza sytuacja Windows 10 Mobile

W tym wypadku może być naprawdę kiepsko. Microsoft nie ukrywa, że priorytetem jest wersja desktopowa, natomiast kwestia mobilna idzie w pewnego rodzaju odstawkę. Użytkownicy urządzeń komórkowych nie powinni obawiać się o dostępność nowego oprogramowania, ponieważ z pewnością zostanie ono dostarczone, pytaniem zasadniczym jest – kiedy?

Problemy pojawią się dopiero wraz z nadchodzącymi nowościami, których z pewnością nie uświadczymy tak dużo, jak w przypadku wersji komputerowej. Oczywiście wiele osób zostanie dotkniętych tym faktem i w pewnym sensie nie ma się im co dziwić. Możemy być jednak pewni, że Microsoft postara się usprawnić działanie naszych urządzeń oraz naprawić wykryte błędy.

Zobaczymy, czy wersja mobilna nie zawiedzie – do tej pory bywały z tym różnie – i użytkownicy jednomyślnie wyrażą swoją aprobatę odnośnie działań Microsoftu. Jestem bardzo ciekawy, co korporacja wymyśli w związku z rynkiem mobilnym, ponieważ jest on bardzo ważną częścią przyszłości – co doskonale obrazują statystyki – a zaniedbanie jej może wiązać się z poważnymi konsekwencjami.

Podsumowując…

Najnowsza dystrybucja Windowsa będzie niesamowicie ciekawe, natomiast wprowadzone nowości mogą przyprawić fanów o szybsze bicie serca. Wszyscy powinniśmy niecierpliwie wypatrywać komunikatu o dostępności aktualizacji, ponieważ właśnie Redstone 2 może pokazać nam Microsoft w starym, dobrym i solidnym wykonaniu.

Dajcie znać, co myślicie na temat nadchodzącej aktualizacji Redstone 2? Jakie są wasze odczucia związane z wersją dekstopową i mobilną? Z jakich urządzeń częściej korzystacie? Czego oczekujecie po nowym oprogramowaniu? Koniecznie podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach. Zapraszamy do dyskusji.

Dziękuję odwiedzili ten post O nadchodzącym Windows 10 Creators Update okiem oczekującego użytkownika – wpworld.pl. Mam nadzieję, że to jest pomocne dla Ciebie

Source link

Advertisement