Advertisement

Sony XF9005 to nowy król średniej półki telewizorów

Producenci telewizorów chcą wywrzeć jak najlepsze wrażenie, podsyłając nam urządzenia z wysokiej półki cenowej. O urządzenia średniej i niskiej klasy sami musimy się starać. Sony samo wyszło z inicjatywą i podesłało nam do testów model XF9005. I już rozumiem dlaczego.

OLED-y, QLED-y, szmery, lasery, bajery. Wesołe jest życie recenzenta telewizorów w znanym blogu o nowoczesnych technologiach. Mamy możliwość wypożyczania najlepszych sprzętów od wiodących producentów. To wielka przyjemność, ale i pewien problem: przecież nie wszyscy nasi czytelnicy mogą sobie pozwolić na taki sprzęt. Po modele ze średniej i niskiej półki cenowej sami musimy się zgłaszać – producent przecież nie chce być zapamiętany jako ten od taniochy.

Przynudzam nieco tym wstępem, ale już kończę, bo kontekst wypożyczenia tego sprzętu do testów jest istotny. Sony samo wyszło z inicjatywą, by wypożyczyć mi na dwa tygodnie 55-calową wersję modelu XF9005. To taka cenowa średnia półka na górnej jej krawędzi – zapłacimy za niego 5700 zł. Taniej od OLED-ów i w cenie najtańszych QLED-ów. Sony zawsze się wysoko ceniło, alemjak na tę firmę to mało. Po testach już wiedziałem skąd ten zapał producenta. To na pewno nie jest najlepszy telewizor na rynku. Ale to również jeden z najlepszych – jeżeli nie najlepszy – wyborów dla tych, którzy chcą mieć bardzo dobry sprzęt, a przy tym nie rozważać sprzedania nerki celem jego kupna.

Pierwsze spojrzenie – czym właściwie jest Sony XF9005?

Pasjonaci śledzący rynek telewizorów zapewne kojarzą zeszłoroczny hit, jakim była seria XE90 4K HDR. Za jej sukces odpowiadała przede wszystkim relatywnie niska cena a zarazem obecność zapewniającego bardzo dobry kontrast podświetlenia direct LED z miejscowym wygaszaniem (local dimming). To rzadko spotykana cecha w średniej klasie cenowej, a seria XF90 będąca jej następcą gra dokładnie tym samym atutem.

sony xf9005 recenzja

To oczywiście nie oznacza, że to dokładnie ten sam model z nową literką w nazwie. W XF90 znajdziemy nieco istotnych nowości przy zachowaniu starej ceny. Efekt? Tegoroczni rywale z średniej półki cenowej mają trudny orzech do zgryzienia. Nawet z wyglądu XF9005 aspiruje do klasy premium. Bliskie oględziny zdradzą, co prawda, że jego bardzo cienka ramka to zwykły plastik, ale tak po prawdzie jej grubość powoduje, że jest to – moim subiektywnym zdaniem – absolutnie bez znaczenia. Miłym dodatkiem są kanały na przewody z tyłu obudowy, dzięki czemu możemy zachować względny estetyczny porządek na naszej szafce RTV. Telewizor wyposażono w cztery złącza HDMI 2.0, trzy złącza USB, Bluetooth i Wi-Fi.

Przejdźmy do najważniejszego. Mechanizm podświetlenia w XF9005 naprawdę robi robotę.

Podświetlenie Direct LED zapewnia nieporównywalnie większą precyzję od stosowanego u średniopółkowej konkurencji krawędziowego. Na dodatek zostało ono usprawnione względem zeszłorocznego modelu, redukując tak zwany clouding, czyli problem jasnej poświaty wokół jasnych obiektów na ekranie. Niestety, nie jest w tym doskonały, rezultat jednak jest znacznie powyżej oczekiwań.

sony xf9005 recenzja

XF9005 ma też jaśniejszy wyświetlacz względem poprzednika, sięgającą tysiąca nitów. To – wespół ze wspomnianym wysokim kontrastem – znacząco wpływa na jakość materiałów HDR (obsługiwane standardy: HDR10, HLG, Dolby Vision). Nowością jest też dodanie potężniejszego procesora do przetwarzania obrazu. XE90 wykorzystywał układ X1, XF90 otrzymał za to jego rozwiniętą wersję X1 Extreme. Efekt?

Zaskakująco dobrze działający mechanizm poprawiający materiały w Full HD do rozdzielczości 4K i płynne przejścia między kolorami nawet w trudnych do przetworzenia materiałach HDR. Telewizor ten doskonale też sobie radzi z dynamicznym ruchem na ekranie. Klarowność obrazu i reprodukcja kolorów są godne ogromnej pochwały.

To co, te wszystkie drogie telewizory nie mają sensu i Sony XF9005 zjada je na śniadanie? No, niestety nie.

sony xf9005 recenzja

Choć mechanizm podświetlenia obecny w XF9005 jest rzadko spotykany u kosztującej podobne pieniądze konkurencji, tak zdecydowanie ustępuje droższym o te dwa lub więcej tysięcy telewizorom. Zjawisko cloudingu, choć znacząco zredukowane, nadal jest dostrzegalne gołym okiem. XF9005 nie dysponuje tyloma strefami wygaszania co droższa konkurencja. Biała i niechciana poświata wokół jasnego obiektu na ciemnym tle nie pozwala się zachwycać jakością obrazu. Choć, raz jeszcze pragnę podkreślić, w tej cenie i tak jest bardzo dobrze.

Mam też nieco do zarzucenia temu urządzeniu jeżeli chodzi o kąty patrzenia. Na wąskiej kanapie nie będzie to problemem. Jeżeli jednak zaprosicie licznych gości na mecz czy wspólne oglądanie filmu, to osoby siedzące najbardziej z boku mogą zacząć delikatnie kręcić nosem na kontrast i klarowność obrazu.

Trzecim i ostatnim zarzutem jest input lag sięgający w trybie gry około 40 ms. W żadnym razie nie uniemożliwia to dobrej zabawy z Xboxem czy PlayStation, w tym w trybie multiplayer, jednak najbardziej zapaleni gracze poczują pewien dyskomfort.

sony xf9005 recenzja

Wbudowane w telewizor głośniki są również bardzo przeciętne, jednak to akurat łatwy do postawienia zarzut również i urządzeniom z wyższej półki. Bardzo rzadko w telewizorach znajdziemy porządny zestaw głośników. Na pewno warto pomyśleć o podłączeniu go pod kolumny czy soundbar.

Android TV? Nadal nie jestem przekonany.

Wielokrotnie naraziłem się już komentatorom krytykując Android TV. Obrońcy tej platformy przywoływali urządzenia Philipsa, Nvidii i Xiaomi jako przykład jego wzorowej implementacji. Pójdźmy więc na kompromis: najwyraźniej Sony z jakiegoś względu nadal sobie z nią nie radzi.

Mimo zastosowania wydajnego procesora system często jest nieresponsywny, czas oczekiwania na niektóre funkcje czy wywołanie menu potrafi sięgać w ekstremalnych przypadkach kilku sekund. Aplikacji na Android TV cały czas przybywa, te najważniejsze trzeba przyznać są już dostępne. Nijak ma się to jednak do bogactwa i jakości oprogramowania z Tizena czy webOS-a. Jest wolno i niewygodnie, ale też da się tego używać i prawie nie przeklinać.

To najsłabszy element tego telewizora, choć na pewno nie beznadziejny. No i nie zapominajmy o obecnej tu i mile widzianej natywnej obsłudze techniki Chromecast oraz wygodnym sterowaniem telewizora za pomocą telefonu z Androidem.

Ponarzekałem, ponarzekałem, ale też gorąco polecam… z tegorocznych modeli.

To narzekanie wynika z faktu, że to nie jest high-endowy model. Z drugiej jednak strony w tej klasie telewizorów trudno będzie znaleźć godnego rywala. Jeżeli nie możesz sobie pozwolić na dalsze oszczędzanie i kupno sprzętu z wysokiej półki, to XF9005 będzie znakomitym wyborem. Niestety, nie miałem przyjemności testować absolutnie wszystkich dostępnych w sklepach średniopółkowców, więc nieco się waham przed określeniem najlepszy, ale… nawet jeśli to nie lider tej kategorii, to z pewnością ma miejsce na podium.

sony xf9005 recenzja

Lepiej można trafić raczej tylko przeglądając zeszłoroczne modele. Jako lepsze alternatywy chciałem wskazać Sony ZD9, ale nie znalazłem go już w ofercie żadnego sklepu. Jako alternatywę warto rozważyć Samsunga Q7F który lepiej sprawdzi się w jasnych pomieszczeniach. Byłem też pewien, że spointuję ten tekst stwierdzeniem ale i tak lepiej kupić zeszłorocznego LG B7, jednak jego ceny poszybowały ostro w górę. Sony XF9005, wychodzi na to, to nowy król średniej półki i godny następca znakomitego XE9005.

Źródło postu: https://www.spidersweb.pl/2018/09/sony-xf9005-recenzja.html/?full=1